piątek, 1 lutego 2019

ASIA BIBI

7 listopada 2010 roku Asia Bibi (właściwie Asia Noreen) po trwającym ponad 16 miesięcy procesie została jako pierwsza kobieta w Pakistanie skazana na karę śmierci przez powieszenie „za bluźnierstwo przeciw Mahometowi”. 

Asia Bibi i jej rodzina stanowili jedyną chrześcijańską rodzinę w wiosce Ittanwali w Pakistanie. Pakistański sąd wydał wyrok skazujący Asię Bibi na śmierć przez powieszenie, a jej jedynym „przestępstwem” było napicie się wody ze studni, z której korzystały muzułmańskie kobiety pracujące wraz nią na polu. Sprowokowana przez pracujące z nią kobiety Asia Bibi powiedziała: „Jezus umarł za grzechy ludzi na krzyżu. A co zrobił dla ludzi Mahomet?”. Zarzut bluźnierstwa przeciw Mahometowi w Pakistanie oznacza śmierć.

W 2011 roku liberalny gubernator prowincji Pendżab Salman Taseer został zabity przez ochroniarza, gdy wezwał do zreformowania prawa związanego z bluźnierstwem i zabiegał o uwolnienie Bibi. Zabójca Taseera, stracony w 2016 r., został uznany przez islamskich radykałów za męczennika. W 2012 roku za krytykowanie prawa o bluźnierstwie zamordowany został także pakistański minister ds. mniejszości Shabbaz Batti.

W październiku 2018 roku sędzia Mian Saqib Nisar uchylił wyrok sądu w Lahaur, który skazał Asię Bibi na karę śmierci. Islamiści zagrozili protestami, jeśli Bibi zostanie uwolniona lub jej wyrok zostanie zmniejszony. Radykalne islamistyczne ugrupowanie polityczne Tehreek-e-Labaik Pakistan (TLP), które z karania za bluźnierstwo czyni swoje główne hasło ostrzegało przed jakimkolwiek „ustępstwem” sądu w sprawie Bibi i wniosło o ponowne rozpatrzenie werdyktu z 31 października 2018 roku.

Od ogłoszenia wyroku uniewinniającego Asia Bibi musiała korzystać z ochrony pakistańskich władz w oczekiwaniu na zakończenie postępowania sądowego.

We wtorek (29.01.2019) Najwyższy Sąd Pakistanu odrzucił wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy Asii Bibi. Tym samym podtrzymał swą październikową decyzję o uwolnieniu kobiety.

„Jestem bardzo wdzięczna wszystkim – powiedziała Asia Biblii po ostatecznym uniewinnieniu – Teraz po dziewięciu latach zostało potwierdzone, że jestem wolna i będę mogła uściskać moje córki”.

Dziś (01.02) podano informację, że Asia Bibi jest już bezpieczna w Kanadzie, gdzie spotkała się ze swoją rodziną. Z powodów bezpieczeństwa nie ujawniono miejsca ich pobytu, ani tego, jak i kiedy kobieta opuściła Pakistan.

sobota, 19 stycznia 2019

NIESPORACZKI

Mogą przetrwać ponad 100 lat bez wody i pobyt w przestrzeni kosmicznej (oczywiście bez skafandra).

Niesporczaki to ośmionogie bezkręgowce, których nie da się dostrzec gołym okiem – mają od 0,01 do 1 milimetra. Potrafią wejść w tzw. stan anabiozy, czyli ograniczenia wszelkich funkcji życiowych organizmu i przetrwać w nim temperatury od zera absolutnego do ponad 150 stopni Celsjusza, a także ciśnienie 6000 atmosfer, promieniowanie jonizujące (w dawce 1000 razy większej od tej, którą są w stanie przetrwać inne zwierzęta) oraz bardzo duże koncentracje soli. Zamrożone na 30 lat, po rozmrożeniu bez problemu składają jaja. Gdy w roku 2007 satelita Europejskiej Agencji Kosmicznej wyniósł tysiące niesporczaków w kosmos, po powrocie na Ziemię znów się rozmnażały.


wtorek, 25 grudnia 2018

POLSKA I EUROPEJSKA RELIGIJNOŚĆ

Europejczycy są na ogół mniej religijni niż ludzie w innych częściach świata. Pomiędzy krajami europejskimi istnieją jednak spore różnice jeśli chodzi o poziom religijnego zaangażowania mieszkańców. Tak wynika z badań prowadzonych przez Pew Research Center w 34. krajach.

Polska pod względem religijności sytuuje się wysoko, bo na ósmej pozycji, wśród 34. przebadanych państw. Najmniej religijni są mieszkańcy Estonii, Danii, Czech, Szwecji czy Belgii.

Religijność Polaków koncertuje się wokół Kościoła papieskiego (rzymskiego) do którego przynależność deklaruje blisko 90% dorosłych mieszkańców. Zatem Polacy pozostają najbardziej katolickim narodem pośród narodów europejskich, pozostawiając w tyle Chorwatów czy Włochów.

Pew zmierzył religijność Europejczyków posługując się czterema wskaźnikami: znaczeniem religii w życiu człowieka, regularnym uczestnictwem w praktykach religijnych, częstotliwością modlitwy, pewnością wiary w Boga. I tak, według badania Pew, religia jest ważna w życiu 29 proc. Polaków (10. miejsce w Europie); 61 proc. (1. miejsce) przynajmniej raz w miesiącu uczestniczy w nabożeństwie; 27 proc. (11. miejsce) modli się codziennie, a 45 proc. (9. miejsce) twierdzi, że wierzy w Boga z absolutną pewnością.

Najbardziej religijnym krajem, według zestawienia Pew Research Center, jest Rumunia (55 proc.). Wynik powyżej 50 proc. mają także Armenia i Gruzja.

Badanie potwierdza, że mieszkańcy środkowej i wschodniej części Europy generalnie są bardziej religijni niż ci, którzy żyją na zachodzie i w Skandynawii.

Źródło informacji:
http://www.pewresearch.org/…/5-facts-about-catholics-in-eu…/
https://konkret24.tvn24.pl/…/polska-religijnosc-mocno-dekla…
http://www.pewresearch.org/…/how-do-european-countries-dif…/

TARZANIE SIĘ PRZECIW OTYŁOŚCI

Czas świąt wpływa często niekorzystnie na stan naszego zdrowia. Po odejściu od obficie zastawionego stołu, jeśli zauważymy niepokojące objawy otyłości brzusznej, warto zastosować się do rad zawartych w książce „Kobieta lekarką domową. Podręcznik lekarski do pielęgnowania zdrowia i lecznictwa w rodzinie, ze szczególnym uwzględnieniem chorób kobiecych i dziecięcych, położnictwa i pielęgnowania dzieci” z 1908 roku. Według dr med. Anna Fischer-Duckelmann do zmniejszenia się otyłości brzucha przyczynia się tarzanie się po ziemi (co obrazuje fotografia 283 i 284). Jak prawidłowo tarzać się po ziemi? Oto instrukcja: „Najlepiej wykonujemy to na czystym dywanie mniejwięcej dziesięć razy po sobie, przytem zważać trzeba, aby cały ciężar ciała spoczywał na obwisłej warstwie brzucha i aby przejścia na strony boczne jak najszybciej się odbywały”.

poniedziałek, 10 grudnia 2018

ŻUBR

Największy ssak Europy - żubr.

Jeśli ktoś chciałby podglądać żubry, to można to zrobić tutaj: http://www.lasy.gov.pl/pl/informacje/kampanie_i_akcje/zubryonline

Kamerę zainstalowano na śródleśnej polanie położonej na północnym skraju Puszczy Białowieskiej, na terenie Nadleśnictwa Browsk (Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Białymstoku). To jedno z miejsc, gdzie leśnicy wykładają zimą karmę dla żubrów, dlatego zwierzęta te chętnie odwiedzają polanę i spędzają na niej dużo czasu.


poniedziałek, 19 listopada 2018

NIEŚĆ POMOC W GLOBALNYM ŚWIECIE

Czasami (często?) nie zdajemy sobie sprawy z jak różnorodnymi problemami borykają się ludzie żyjący obok nas. A przecież życie nie ogranicza się jedynie do naszego własnego M-ileś tam, czy domu. Jest „świat wokół nas”, jak mawiał Eugen Simonet – nauczyciel wiedzy o społeczeństwie – w filmie „Pay It Forward”. Prowadząc lekcję pytał swoich, ledwie nastoletnich, uczniów: „Jak często myślicie o świecie poza tym miastem? Oglądacie serwisy informacyjne? Nie? Nie myślimy globalnie – dlaczego?”.

Globalny świat jest nam bliski tylko wtedy, gdy dostarcza nam przyjemności i możemy czerpać z jego dobrodziejstw. Korzystamy ze światowej sieci „fast foodów”, oglądamy filmy zagranicznych wytwórni filmowych, słuchamy muzyki stworzonej przez artystów żyjących pod każdą, lub prawie każdą, szerokością geograficzną, chętnie konsumujemy dobra „globalnego świata”. Jednak zdaje się, że nie często zadajemy sobie trud, aby dowiedzieć się o realiach życia ludzi tej „globalnej wioski”. Łatwiej cieszyć się wygodnymi, markowymi, butami niż zastanawiać się jak wygląda rzeczywistość pracowników szyjących te buty – w Indiach, Bangladeszu czy Chinach. Skoro nie interesuje nas życie ludzi „tuż za rogiem”, to dlaczego ma nas nurtować kwestia problemów mieszkańców odległych od Polski miejsc? Dlatego uznaję za coś nadzwyczajnego, kiedy słyszę o Polakach, którzy niosą pomoc dalej niż granice naszego kraju. Czasami ich praca i zaangażowanie przynosi zmianę jednostkom, ale bywa, że odmienione jest życie setek, a nawet tysięcy ludzi z różnych zakątków świata. Właściwie, to nie ważne czy jest to jedna, dwie, pięć, sto, tysiąc, kilkanaście, kilkadziesiąt czy kilkaset tysięcy ludzi. Każde zaangażowanie pozostaje dla mnie czymś niezwykłym.

Do dziś (19.11) nie zdawałem sobie sprawy z istnienia onchocerkozy, czyli ślepoty rzecznej. Ta zakaźna choroba występuje głównie w Afryce, Ameryce Południowej oraz na Półwyspie Arabskim. Według szacunków WHO (Światowej Organizacji Zdrowia) na ślepotę rzeczną cierpi ponad 18 milionów osób na całym świecie. 10% dotkniętych tą chorobą straciło wzrok. Onchocerkozę przenoszą meszki rozmnażające się w strumieniach. Larwy nicienia przedostają się przez skórę po ugryzieniu człowieka przez meszki i przekształcają się w dorosłe osobniki. Samice nicienia mogą żyć w podskórnych guzach do 15 lat rodząc kolejne mikrofilarie, które przemieszczają się pod skórą w kierunku oczu… Onchocerkoza? A co to obchodzi nas, Polaków? I tu pojawia się niezwykła, jak dla mnie, informacja.

Przeczytałem dziś, że 18 listopada grupa wolontariuszy Fundacji Redemptoris Missio wyjechała do Republiki Środkowoafrykańskiej, aby realizować projekt, finansowany przez Departament Pomocy Humanitarnej przy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, mający na celu eliminację onchocerkozy.

Więcej można przeczytać w linku poniżej: http://www.rynekzdrowia.pl/Po-godzinach/Polscy-lekarze-pomoga-w-walce-ze-slepota-rzeczna-w-Republice-Srodkowoafrykanskiej,189525,10.html?fbclid=IwAR0NxZMV2VkJB-wltsX_vGIIizX0TTVc7iRynEj5GYLyHQaSpbO8W6oUkhU

poniedziałek, 12 listopada 2018

sobota, 27 października 2018

ŻYDOWSKIE DZIECKO

Przejmującym świadectwem Zagłady pozostają wiersze pisane w gettach, obozach lub po aryjskiej stronie. Niektóre z nich zostały wydane przez Żydowski Instytut Historyczny w publikacji „Słowa pośród nocy. Poetyckie dokumenty Holokaustu”. 

CHANA CHAJTIN urodziła się w 1925 roku w Szawlach (Żmudź). Ukończyła gimnazjum hebrajskie i kurs nauczycielski. Podczas okupacji przebywała w getcie w rodzinnym mieście, gdzie zaczęła pisać wiersze. Stamtąd została deportowana do Stutthofu. Przeszła różne obozy koncentracyjne. Po wojnie przyjechała do Łodzi, skąd bardzo szybko wyemigrowała do Izraela. W latach 60. przeniosła się do Stanów Zjednoczonych. Zmarła w 2004 roku.

Żydowskie dziecko 

Gdzieś na Litwie, w małej wiosce,
W oddalonej chacie prostej,
Przez niewielkie okno sieni
Kilka główek się rumieni:
Blond dziewczęce, jasne buzie,
Lnianowłosi chłopcy duzi,
A wraz z nimi, jak w przeźroczu,
Także czarnych dwoje oczu…

Czarnych oczu słodkie rosy,
I do tego drobny nosek,
Wargi tylko brać całować,
W ciemnych lokach tonie głowa.
Późną nocą go przyniosła
Jego mama, zanim poszła,
Przytuliła we Łazach cała
I do uszka wyszeptała:

„Będziesz się tu, dziecko, chować,
Zapamiętaj matki słowa,
Że cię nocą niosę skrycie,
Aby chronić Twoje życie.
Baw się z dziećmi grzecznie, ładnie,
Bądź posłuszne, bądź układne,
Ani słowa więcej w jidysz,
Już nie jesteś dziecko Żydem”.

Dziecko błaga jednak mamę:
„Mamo, z tobą tu zostanę!
Nie porzucaj mnie samego!” –
Z żalu krztusząc się strasznego.
Wszystko mu obiecać chciała
Nic tym jednak nie wskórała,
Wciąż krzyczało: „Nie chcę samo
Tutaj zostać, nie idź mamo!”

Matka wzięła go na ręce,
Drżące słowa w jej piosence,
Już niedawno w domu miłym,
Tak i teraz go uśpiły.
We łzach topiąc smutne oczy,
Dała całus mu uroczy,
Całus z serca, z lęku złego,
Zostawiła go samego.

„Zimno jest i wicher wyje,
Słychać, dziecko, głosy czyjeś!
Obcym cię zostawić trzeba
I innego wyjścia nie ma”.
Matka mówi sama sobie,
Późno jest i wieje chłodem,
Wiatr ją smaga z całej siły,
„Boże, bądź dla dziecka miły!”

Obcy dom jest pełen ludzi,
Ono tylko cicho siedzi,
Milczy, milczy, nic nie woła,
Z rzadka się uśmiechnąć zdoła,
Obce głosy mówią słowa,
Obca brzmi dla niego mowa,
Imię Josl również obce,
Jest nieszczęsnym bardzo chłopcem.

Serce matki jednak czułe,
Przepojone całe bólem,
Nie wytrzyma dłużej wiele,
Odkąd zniknął jej Josele.
Jak Mojżesza matka w trzcinie
Położyła, niechaj płynie,
Tak i ona swego syna
Samotnego w świat puściła.

Getto szawelskie
tłum. z jidisz Marek Tuszewicki

wtorek, 16 października 2018

KOPIEMY!

A zatem kopiemy! Jak głęboko? Na 5 metrów. Jak szeroko? Nawet do 80 metrów. A jak daleko? Aż 1,1 km długości… Za ile? Za prawie miliard złotych, ale koszty utrzymania tego przekopu mogą wzrosnąć o kolejne dziesiątki milionów. A ile mamy czasu? 4 lata! Dziś (16.10) się zaczęło. Trzy łopaty poszły w ruch.

Podobno idea sięga czasów króla Stefana Batorego… A ja czasami się denerwuję, że na realizację jakiegoś pomysłu trzeba czekać kilkanaście miesięcy…

I kluczowe pytanie: Co kopiemy? Oczywiście Mierzeję Wiślaną, aby statki morskie mogły przywozić towary do portu w Elblągu. Największe statki i tak nie pokonają planowanej drogi morskiej, wszak ich zanurzenie sięga ponad 4 metry (a są takie, których zanurzenie wynosi ponad 20 metrów), ale może chodzi o te małe jednostki?

I jeszcze taka informacja. Trzeba usunąć 1 740 000 metrów sześciennych piasku o wartości rynkowej kilkudziesięciu mln złotych.

sobota, 13 października 2018

AL CHET

Al chet

Ciężko mi wlec za sobą
grzechy w tułaczym worze
jestem już słaby i stary
wciąż słabszy… przebacz mi Boże…
Już uwierzyłem światu
i kajam się teraz w pokorze
ciężko i duszno mi… ratuj…
może to prawda… Boże…
Patrz - rzucają kamienie…
Widzisz - drzewa mi łamią…
Słyszysz - plwają, złorzeczą
przebacz mi, może nie kłamią…
Ja zatruwam w studniach wodę — —
Ja sprowadzam złą pogodę — —
Ja uroki znam na trzodę — —
Mijają lata i lata
i zmienia się obraz świata
Kultura, światło i postęp
a dla nich wciąż takie proste…
Ja mam lochy tajemnicze — —
ja nocami złoto liczę — —
wojny robi się naprędce
kiedy zechcą Sjonu mędrce
Wielki Paskarz - Wielki Mag
rewolucja — gdy dam znak…
ja to burżuazja — wyzysk
ja światowy jestem kryzys
jestem chasyd, zwalczam Boga
komunista ja i bogacz
wszystko zło z całego świata
w jednym sercu mym się splata
Nadal grabię, dławię po to,
by w piwnicach zbierać złoto
Świat zdobędzie złote runo
jeśli tylko mnie usuną
wiecznie ja — beczka prochu
na ogłuszanie motłochu…
Drażnię pałace i strzechy — —
Drażnię słowem i gestem — —
Przebacz mi Boże te grzechy…
Przebacz mi Boże, że j e s t e m.


Autorem wiersza jest Władysław Szlengel (1912-1943).
Al chet z języka hebrajskiego oznacza „Za grzech”.