wtorek, 9 lipca 2019

SIKLAG

Na południe od Jerozolimy, pomiędzy Lakisz (Tel Lachisz) a Kirjat Gat, odkryto, wzmiankowane w tekście biblijnym, miasto Siklag.

Według tekstu biblijnego w Siklag przebywał Dawid w czasie, kiedy musiał ukrywać się przed zbrodniczymi zapędami króla Saula. Według zapisu biblijnego Dawid otrzymał Siklag od filistyńskiego króla Akisza z Gat i mieszkał tam z grupą kilkuset wojowników (27 rozdział Pierwszej Księgi Samuela wspomina o sześciuset towarzyszach Dawida) przez rok i cztery miesiące. To właśnie do Siklag dotarł posłaniec z wieścią o śmierci Saula i jego syna Jonatana (2 Sm 1).

Więcej o odkryciu archeologów w linku: https://www.timesofisrael.com/

wtorek, 25 czerwca 2019

PRODUKCJA ENERGII ELEKTRYCZNEJ W POLSCE

OZE, czyli odnawialne źródła energii (energia słońca, wiatrowa, wód płynących, geotermalna czy wytwarzana z biogazu lub biomasy) stanowią duży udział w produkcji energii w wielu krajach europejskich.

Najwięcej "czystego prądu" produkuje się krajach skandynawskich, a także na Łotwie, w Chorwacji i Austrii. W Polsce udział w produkcji energii elektrycznej z OZE spadł w 2018 roku do 12,7% wobec 14,1% roku 2017.

Jak wyglądała produkcja energii elektrycznej w Polsce w 2018 roku można dowiedzieć się z wykresu poniżej (źródło: https://tvn24bis.pl/z-kraju,74/oze-rzad-przyjal-projekt-nowelizacji-ustawy-o-odnawialnych-zrodlach-energii,947525.html).


sobota, 15 czerwca 2019

DZIENNIK ANNE FRANK - POWIEŚĆ GRAFICZNA

W 90. urodziny Anne Frank (1929-1945), wydawnictwo Stapi przygotowało polską wersję powieści graficznej Dziennik Anne Frank w adaptacji Ariego Folmana i Davida Polonsky’ego.

W 2017 roku fundacja Anne Frank Fonds z siedzibą w Bazylei zrealizowała projekt graficznej adaptacji światowego klasyka literatury, jakim jest Dziennik Anne Frank. Do realizacji tego dzieła zaproszono Ariego Folmana i Davida Polonsky’ego – wybitnych twórców nominowanych do Oscara za film pt. Walc z Baszirem. Tekst został oparty na wydaniu Dziennika w opracowaniu Mirjam Pressler, przy czym w wielu miejscach znalazły się w nim oryginalne fragmenty lub bezpośrednie nawiązania. Ilustracje Polonsky’ego dopełniają całości dzieła przepiękną kreską i kolorem. W Dzienniku Anne Frank Folman błyskotliwie połączył oryginalny tekst z fikcyjnymi dialogami, a David Polonsky zilustrował go zdecydowaną kreską i wyraźną kolorystyką, wskazując nowe perspektywy odczytania tekstu Anne Frank. Z kolei przystępna i niebywale atrakcyjna forma otwiera dostęp do nowych czytelników. Obaj artyści starali się podkreślić poczucie humoru Frank, jej umiejętność spojrzenia w głąb drugiego człowieka i nietuzinkową interpretację sytuacji, w jakiej się znalazła czternastoletnia wówczas dziewczyna.

piątek, 7 czerwca 2019

SPORT Z AUSTRALII

Clinton "Clint" Gutherson podczas rozgrywek futbolu australijskiego. Futbol australijski wymaga od zawodników świetnego przygotowania kondycyjnego (zawodnicy przebiegają w meczu średnio ok. 20 km), szybkościowego, skocznościowego i fizycznego i należy do najszybszych i najbardziej widowiskowych sportów świata.

A poniżej wersja kobieca tej dyscypliny.


poniedziałek, 3 czerwca 2019

KICZERA, MAGURA I SZYNDZIELNIA

W wielu nazwach miejscowości, nazewnictwie topograficznym, słowniku pasterskim czy nazwiskach można znaleźć ślady osadnictwa wołoskiego, które zaznaczyło swoją obecność na południu Polski – w rejonie Karpat. 

Określenie „Wołoch” dotyczy dawnych mieszkańców dzisiejszej Rumunii. Od XII wieku wołoscy pasterze zamieszkujący tereny na południe od Dunaju przemieszczali się na północ i zachód, zasiedlając m.in. rejon Karpat. Wędrowni Wołosi zanosili na tereny górskie oryginalny sposób wypasu owiec przyjęty do dziś przez mieszkańców Karpat (Łemków, górali). W miarę asymilacji oraz wprowadzania prawa miejscowego przechodzili oni na rolniczy tryb życia. Budowali stałe wsie, przedstawiciele elit wołoskich (tzw. kniaziowie) obejmowali urzędy dostępując zaliczenia w poczet szlachty polskiej.

Przykłady nazewnictwa wołoskiego, które zachowało się w Polsce:

Kiczora, Kiczera, Kiczorka – to nazwa pochodzenia albańskiego od słowa „chicer” – zbocze górskie w kształcie dachu.

Kocierz – wywodzi się od wołosko-rumuńskiego słowa „hotar” – granica dwu posiadłości, znak graniczny (pochodnymi są nazwy: Kotar, Kotarz, Kotarnica, Kocoń i Kaczyna).

Magura lub Magurka - w języku słowackim oznaczają kopiec lub kopulastą górę.

Menczoł, Minczoł, Munczolik – pochodzenia wołoskiego, synonim Kiczory, Kiczery oznaczające większą zalesioną kopulastą górę.

Praszywka w masywie Wielkiej Raczy jest nazwą pochodzenia wołoskiego od „praszit” – orać, zaorać.

Prasitura – zaorane pole.

Szyndzielnia – od „szindrila” – gont.

Gajdy – dudy (od tureckiego słowa o tym samym znaczeniu).

Gieleta – duże drewniane naczynie do dojenia owiec (od dacko – rumuńskiego „galeata”).

Zbójnik – poch. rumuńskie.

Koliba – szałas pasterski (od dacko – rumuńskiego „coliba”).

Młaka – bagno (od dacko – rumuńskiego).

Pozostały również nazwiska pochodzenia wołoskiego jak: Włoch, Wołoch, Walaszek, Gielata, Bryja, Roman, Wajdzik.

sobota, 1 czerwca 2019

MISTRZOSTWA EUROPY W PIŁCE NOŻNEJ PAŃSTW NIEUZNAWANYCH

Od 1 do 7 czerwca w Republice Artsakhu, nieuznawanego „państwa” znanego bardziej pod nazwą Górskiego Karabachu odbywa się turniej piłki nożnej. Jego organizacją zajmuje się CONIFA, czyli Konfederacja Niezależnych Związków Piłkarskich. CONIFA zrzesza 57 członków. Są nimi samozwańcze kraje, które poogłaszały swoją niepodległość, narody do niej aspirujące, a także mniejszości narodowe, które, choć nie dążą do stworzenia własnego kraju, to chcą rozgrywać spotkania „międzypaństwowe”.

Republika Artsakhu (Górnego Karabachu) to niewielki sporny skrawek ziemi pomiędzy Armenią, Azerbejdżanem i Iranem. Ten region od 30 lat pozostaje w stanie wojny i ma opinię jednego z najbardziej zaminowanych rejonów byłego ZSRR. Region ma swojego prezydenta, parlament i rząd. W tym nieuznawanym „państwie” działa policja, pogotowie, straż, funkcjonuje szpital, otwarte są sklepy oraz kawiarnie. Dostać się tutaj można tylko poprzez Armenię, z którą „państwo” żyje w ścisłej symbiozie. Azerbejdżan traktuje ten teren jako część swojego kraju, bezprawnie okupowaną przez Ormian.

Turniej odbywa się w stolicy – w Stepanakercie – oraz w innych miastach: Askeranie, Martakercie i Martuni. Wśród drużyn, które wystąpią na mistrzostwach, są: Padania, Armenia Zachodnia, Samowie, Osetia Południowa, Abchazja, Szeklerzy, Czameria i rzecz jasna Artsakh. Więcej informacji można znaleźć pod linkiem: https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/conifa-2019-rozpoczynaja-sie-mistrzostwa-europy-panstw-nieuznawanych/y4hkb9f

niedziela, 26 maja 2019

ŚWIĘTUJMY!

„Człowiek naszych czasów traci zdolność świętowania. Zamiast świętować, poszukuje rozbawienia lub rozweselenia. Świętowanie jest stanem aktywnym, aktem wyrażania szacunku czy wdzięczności. Być rozweselonym jest biernym stanem – to uzyskać przyjemność, którą sprawia nam rozweselający czyn czy spektakl. Rozrywka jest oderwaniem od codzienności, odwróceniem uwagi od zajęć codziennego życia. Świętowanie to konfrontacja, zwracająca uwagę na transcendentny sens ludzkich działań.
(…)
Świętować to partycypować w większej radości, uczestniczyć w wiecznym dramacie. W aktach konsumpcji intencją jest zadowolić nasze jaźnie; w aktach świętowania intencją jest wychwalać Boga – źródło błogosławieństwa. Do czego służy wiedza? Mamy utrwalony odruch, by wierzyć, że wiedza służy do eksploatacji świata. Zapomnieliśmy, że wiedza służy również uwielbianiu Boga”.

Abraham Joshua Heschel (1907-1972), urodzony w Warszawie filozof religii, rabin i naukowiec, filozof i pisarz, mówca i poeta, nauczyciel i działacz społeczny.

sobota, 25 maja 2019

BYLIŚMY RAZEM, CZYLI POLACY I ŻYDZI W GOSTYNINIE

Zdjęcie: Grzesiek Mart
Wyrażam wdzięczność za możliwość towarzyszenia, podczas wizyty w Polsce, grupie osób z Izraela, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, których przodkowie byli częścią społeczności przedwojennego Gostynina i Gąbina. Po raz pierwszy w powojennej historii Gostynina mogliśmy gościć tak liczną – ponad dwudziestoosobową – grupę potomków gostynińskich (17 osób) i gąbińskich Żydów. Wspólnie spożywane posiłki, spacery, spotkanie w Urzędzie Miasta oraz z młodzieżą w gostynińskim liceum, wizyta na cmentarzu żydowskim, Marsz Pamięci i wieczorna kolacja z mieszkańcami Gostynina, były niezapomnianym przeżyciem. 

Po blisko trzech latach od inauguracji projektu „Wielokulturowy Gostynin” (www.wielokulturowygostynin.pl), w którym centralne miejsce przypadło upamiętnieniu żydowskiej historii mojego miasta, spotkaliśmy się w sercu Gostynina, przy tablicy „Sztetl. Żydzi gostynińscy”. Staliśmy obok siebie. My Polacy i oni – Żydzi. Miałem wrażenie, że ten podział na „my i oni” przestał mieć wtedy znaczenie. Byliśmy po prostu „my”. Razem. Blisko. Ramię w ramię. Połączył nas szacunek dla wydarzeń będących bolesnym doświadczeniem zarówno dla Polaków, jak i Żydów. Nasi żydowscy sąsiedzi zostali, w latach II wojny światowej, w brutalny sposób wyrwani z gostynińskiej ziemi. Kiedy myślę o tamtych wydarzeniach staram się zrozumieć ból, jaki przez lata towarzyszył potomkom naszych żydowskich sąsiadów. Myślę też, że do bólu spowodowanego zagładą kilku tysięcy mężczyzn, kobiet i dzieci, których jedyną „zbrodnią” była ich żydowska tożsamość, doszedł ból wynikający z zapomnienia o ofiarach nazistowskiej nienawiści. Ból wynikający z tego, że przez wiele lat w gostynińskiej pamięci nie było miejsca dla Żydów. Wszak ślady żydowskiej przeszłości, zarówno te materialne, jak i te niematerialne, należące do tzw. kultury duchowej, zostały zatarte na tyle, że można było odnieść wrażenie, iż Żydów w Gostyninie nigdy nie było. Wyrażam nadzieję, że nasze spotkanie było ważnym krokiem ku uleczeniu.

20 maja w Gostyninie połączyła nas – Polaków i Żydów – pamięć o dramacie Holokaustu. Jednak tym co, jak wierzę, może scalić nas jeszcze mocniej jest nadzieja. Nadzieja, że przyszłe dni będą naznaczone życiem, błogosławieństwem i dobrem. Jako chrześcijanin wierzę w moc błogosławieństwa. Wierzę, że życie triumfuje nad śmiercią, uzdrowienie bierze górę nad chorobą, światło przezwycięża ciemność, a miłość pokonuje nienawiść.

Być może nie wszystkim towarzyszyły emocje, które stały się moim udziałem i którym daję wyraz w tym tekście. Gostyniński Marsz Pamięci był dla mnie wołaniem o błogosławieństwo dla gostynińskiej ziemi, która została naznaczona przekleństwem zbrodni Holokaustu. Obok modlitwy Kadisz, którą recytowali obecni na gostynińskim Rynku Żydzi, miałem przywilej przywołać tekst Psalmu 67, będącego modlitwą o szczęśliwe życie:

„Niech Bóg okaże nam miłosierdzie
I niech nas darzy szczęściem,
Niech rozjaśni nad nami swoją twarz!
Niech w ten sposób ziemia pozna Twoją drogę,
A wszystkie narody — Twoje zbawienie.
(…)
Niech Cię wysławiają ludy, o Boże;
Niech Cię wysławiają wszystkie ludy!
Ziemia wydała swój plon — Bóg, nasz Bóg, czyni nas szczęśliwymi.
O, niech On nam błogosławi
I niech lęk przed Nim odczuwają wszystkie krańce ziemi!”.

Pragnę podziękować tym wszystkim, którzy uczynili dzień 20 maja 2019 roku szczególnym. Dziękuję wizytującym Gostynin potomkom gostynińskich i gąbińskich Żydów, wśród których byli: Jessie, Ken, Susan, Blanche, Elie, Dan, Elianna, Michal, Ariella, Leon, Marlene, Robin, Edee, Bernard, Michael, Neta, Noam, Moshe, Hannah, Rachel, Gabriela, Ruthy i Izhak. Szczególnie dziękuję prof. Leonowi Zamościowi za zorganizowanie przyjazdu tak licznej grupy do Polski.

Zdjęcia poniżej wykonał Grzesiek Mart




wtorek, 19 marca 2019

IDAI


Cyklon tropikalny Idai spustoszył półmilionowe miasto Beira w Mozambiku. Mozambicki Instytut ds. Katastrof Żywiołowych szacuje, że w regionie Beiry bez dachu nad głową pozostaje ponad 10 tysięcy osób. Żywioł całkowicie zniszczył blisko 900 domów. 

Gwałtowna pogoda dała się we znaki także sąsiednim krajom: Zimbabwe i Malawi. Potężne ulewy i porywy wiatru o prędkości 170 kilometrów na godzinę dokonały zniszczeń w infrastrukturze i spowodowały ofiary w ludziach. Na obszarach dotkniętych cyklonem rząd Zimbabwe ogłosił stan klęski żywiołowej. Władze Zimbabwe w ostatnich dniach informowały o 89 zabitych. Wciąż trwa szacowanie strat i ofiar.

Cyklon tropikalny to głęboki niż baryczny, który rozwija się nad ciepłymi wodami w szerokościach międzyzwrotnikowych i przynosi wiatry o wyjątkowej sile oraz ulewne deszcze.